Wydarzenia
aktualizacja: 7 marca 2008
Dwieście, trzysta i czterysta, niech żyje nam!
redakcja: Wiesiek Drzewiecki
aktualizacja: 7 marca 2008
23 lutego 2008 r. swe setne urodziny obchodził najstarszy żyjący Władysławiak, Zygmunt Syrokomski (matura 1929 r.), zasłużony harcerz, instruktor harcerski, Honorowy Przewodniczący Koła Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Króla Władysława IV.
Listy z serdecznymi życzeniami przysłali i Premier Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, i Prezydent m. st. Warszawy, i Zarząd Okręgu Warszawskiego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, a Burmistrz Dzielnicy Mokotów swój list z życzeniami wraz z kwiatami osobiście wręczył Jubilatowi.

Był to na pewno radosny i wspaniały, ale niezwykle dla Zygmunta męczący weekend. Od soboty rano do niedzieli wieczorem na schodach przed mieszkaniem Jubilata stała kolejka ludzi chcących go uściskać i ucałować. Nie mogło zabraknąć w tym gronie ani przedstawicieli 17 Szczepu Warszawskich Drużyn Harcerskich z byłym komendantem, Witkiem Pietrusiewiczem (matura 1990 r.), ani delegatów Koła Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Króla Władysława IV z przewodniczącym, Ryśkiem Brodą (matura 1966 r.) i wiceprzewodniczącym, Wieśkiem Drzewieckim (matura 1974 r.) na czele.
Harcerze swoje życzenia dwustu, trzystu i czterystu lat odśpiewali w sobotę przed południem. Dziękując za życzenia Zygmunt odpowiedział, że bardzo chętnie, ale tylko w tak miłym, harcerskim towarzystwie.

Po południu dom państwa Syrokomskich odwiedziła delegacja Koła Wychowanków. Jubilatowi wielu kolejnych lat wśród nas w doskonałej kondycji życzyli: Filip Trzaska (matura 1938 r.), Andrzej Siekierski (matura 1938 r.), Kazimierz Kąkol (matura 1939 r.), Zygmunt Broniarek (matura 1944 r.), dyr. Henryk Sowiński, Franciszek Radzio (matura 1952 r.), Lubomir Skowroński (matura 1952 r.), Ryszard Broda (matura 1966 r.) i Wiesiek Drzewiecki (matura 1974 r.). Według słów samego Zygmunta była to jedna z najbardziej oczekiwanych i najmilszych wizyt urodzinowych.

W poniedziałek i we wtorek dostojny Jubilat mógł trochę odpocząć. Bo w środę nastąpił dalszy ciąg urodzinowych uroczystości. Wtedy w stołecznym ratuszu na placu Bankowym odbyło się uroczyste wręczenie Zygmuntowi Medalu Komendanta Chorągwi Stołecznej.
„Jarosław Iwaszkiewicz powiedział kiedyś, że życzy wszystkim pogody. Pogody i radości życia. Z okazji tego wspaniałego jubileuszu dziękuję za zaangażowanie i stałą obecność w życiu społecznym naszego miasta. Pańska biografia to piękny przykład wypełniania powinności z pasją, odwagą i honorem. Wszystkiego najlepszego w imieniu własnym i Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz” – takie życzenia złożył Jubilatowi wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński (były nauczyciel naszej Szkoły i były drużynowy w 17 WDH).

„Nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś w moim długim życiu zostanę za coś wyróżniony. Jestem szczerze wzruszony oprawą mojego święta. Jak patrzę na swoje życie to więcej było chwil ciężkich. Warto jednak było to wszystko przeżyć. Za te dobre momenty w moim życiu szczerze Wam, tu wszystkim zgromadzonym, dziękuję” – powiedział Jubilat.
To co opisałem powyżej to już za nami. A przed nami? Daj nam Boże dwieście, trzysta i czterysta...
Wiesiek Drzewiecki
|